1.6.12

Płaszcze

Witam!

Dziś mam zamiar powiedzieć co nieco o okryciach wierzchnich. Nie jest to może odpowiednia pora roku, ale zauważyłem, że o płaszczach praktycznie nic jeszcze nie napisałem, toteż zabieram się do naprawiania tego. :)

1. Rodzaj i grubość materiału płaszcza zależy od pory roku, w której zamierzamy go nosić. Jesienne i wiosenne płaszcze będą lżejsze niż zimowe. Najpopularniejszym materiałem jest jednak wełna.

2. Kolor płaszcza zależy głównie od gustu noszącego. Pamiętajmy jednak, że do strojów formalnych obowiązują kolory ciemne: czarny, granatowy i ciemnoszary. Osobiście odradzam płaszcze w kolorze czarnym, ale nie są one żadnym błędem. :) Przypominam także, że jakieś okrycie wierzchnie jest zawsze wymagane do fraka - niekoniecznie musi to być jednak grube palto. ;)

3. Elementem, który zwiększa formalność płaszcza jest aksamitny, czarny kołnierz. Także inne, wykładane futrem kołnierze są formalne, jednak aksamitny jest najpowszechniejszy.

4. Rodzaje płaszczy:

a) szynel - najbardziej kojarzyć się może z rosyjskimi/radzieckimi żołnierzami, jednak jest to także jeden z najcieplejszych rodzajów okryć wierzchnich. Robiony jest zazwyczaj z grubych materiałów, jest podszyty futrem i ma futrzany kołnierz, a niekiedy i wyłogi. Nie jest wytaliowany. Jest odpowiedni do strojów formalnych. Zazwyczaj jest długi, za kolano.





Nieco mniej formalną odmianą szynela jest British Warm - charakterystyczny płaszcz brytyjskiej armii. Często ma pagony i jest dwurzędowy.



b) płaszcz surdutowy - najbardziej formalny płaszcz. Różni się od surduta-marynarki tylko na tyle, na ile pozwala to na noszenie jednego pod drugim. Jest to jedyny poprawny płaszcz do surduta (poza szynelem), a polecany do innych marynarek z odciętymi połami, czyli szwem w talii (frak i żakiet).




Dość podobny do powyższego jest redingot - płaszcz jeździecki, popularny w dziewiętnastym wieku. Jest on mniej formalny od płaszcza surdutowego.






c) paletot - jest to płaszcz nieco mniej formalny od surdutowego. Charakteryzuje się wytaliowaniem dzięki odpowiednio skrojonym boczkom i szwie w talii. Często jest dwurzędowy.




d) inverness - to formalny płaszcz wieczorowy. Istnieje także jego odmiana wiejska, wykonana jednak z mniej formalnych materiałów, np. tweedu. Płaszcz ten nie posiada rękawów - przekształciły się one w charakterystyczne "skrzydła". Często posiada cechy charakterystyczne dla płaszczy wieczorowych, np. klapy wykładane jedwabiem. 






e) peleryna wieczorowa - jedno z poprawnych okryć wierzchnich do fraka. Zapinana jest na broszkę lub łańcuszek, ewentualnie nie zapina jej się. Często ma kontrastującą podszewkę. Peleryna powinna kończyć się na wysokości od kolan do ziemi. :)






f) chesterfield - to po naszemu dyplomatka. :) Jest to płaszcz bez szwu w talii, o długości do kolan, często z aksamitnym kołnierzem. Tradycyjnie jest jednorzędowy z listwą zasłaniającą guziki (jak na poniższej ilustracji po prawej). Nadaje się do strojów formalnych. (Na ostatnim zdjęciu ciekawe zapięcie w płaszczu Księcia Filipa).



g) padok - jeden z płaszczy w ogóle nietaliowanych. Jest jednak nadal poprawny do strojów formalnych.




h) ulster - jest niezbyt formalnym płaszczem, posiadającym jednak dość formalnie wyglądającą pelerynę. Robi się go zazwyczaj z nieformalnych materiałów, np. tweedu. Jest dość podobny do inverness, jednak ma rękawy, a pelerynka to odrębny element. Generalnie nie jest przeznaczony do noszenia ze strojami formalnymi, nie byłby jednak wielkim błędem. :) Uwaga - obecnie ulster to także raczej mało formalny płaszcz podobny nieco do polo.






Oto jednak dość podobny do ulstera "płaszcz operowy" z wyłożonymi jedwabiem klapami, jak najbardziej odpowiedni do fraka.




i) raglan - to luźno leżący, nietaliowany płaszcz stosowany często do fraków.






5. Ciekawe kolory płaszczy - ten punkt będę uzupełniał nowymi znaleziskami. :) Na razie jednak:

a) kamelowy:




b) fioletowy:




c) czerwony (niestety nieduże zdjęcie pana Bowna):

 

To by było na tyle. :) Płaszczy jest jednak wiele rodzajów, więc jeśli ktoś uważa, że powinienem napisać o jeszcze jakimś formalnym płaszczu, niech da mi znać w komentarzu (i poda przy okazji odnośnik do ilustracji). ;)

Pozdrawiam, Dr Kilroy

8.5.12

Spodnie sztuczkowe

Witam!

Dziś powiemy sobie o tradycyjnych formalnych spodniach do stroju dziennego, czyli o spodniach sztuczkowych. Do stworzenia tego wpisu zainspirowała mnie niedawna dyskusja na Forum Bespoke na temat źródłosłowu wyrażenia "spodnie sztuczkowe".

No właśnie - na początek wyjaśnijmy, czym właściwie te spodnie sztuczkowe są. Otóż, jak ustalili po pewnych badaniach użytkownicy forum, jest to określenie na spodnie zrobione z niewielkiego fragmentu beli materiału - tzw. sztuczki. Innymi słowy są to więc spodnie nieprzeznaczone do noszenia w garniturze, jak to powiedzielibyśmy dziś - odd trousers.

Tak więc czemu spodnie sztuczkowe to nie każde spodnie niegarniturowe, np. takie, które nosimy do nieformalnych zestawów? Powód jest następujący (takie jest moje przypuszczenie, acz dość prawdopodobne): gdy termin ten wszedł do użycia, stroje dzienne stanowiły głównie żakiety i surduty, do nich zaś nosiło się (i nadal nosi w razie potrzeby założenia) głównie spodnie w paski, kratki lub inne czarno-białe wzory, a nie w tym samym kolorze, co marynarka, w garniturze. Stąd więc spodnie sztuczkowe oznaczały właśnie spodnie noszone do strojów dziennych, a nie inne, wówczas nieużywane. Ta nomenklatura pozostała w takim stanie do dziś.

Przejdźmy tedy do kwestii, jakie są rodzaje spodni sztuczkowych i kiedy je stosujemy.

1. Spodnie sztuczkowe nosimy wyłącznie za dnia. Stroje wieczorowe to wyłącznie garnitury (za wyjątkiem tropikalnej wersji smokingu).

2. Spodnie sztuczkowe możemy podzielić z grubsza na trzy rodzaje:

a) w paski:



Jest to najbardziej formalna wersja spodni sztuczkowych, a zarazem najbardziej popularna. Teoretycznie można ją stosować zawsze do żakietu czy strollera, ale ja proponuję zakładać je jedynie na bardziej formalne okazje, gdyż na mniej oficjalnych możemy założyć wzory ciekawsze i bardziej oryginalne. ;)

Najbardziej tradycyjnym wzorem na spodnie jest przedstawiony na zdjęciu poniżej, zwany cashmere stripes:



Oto żakiet ze spodniami sztuczkowymi cashmere stripes (ilustracja to link do jej większej wersji, z której można skorzystać egzaminując wzór na materiale):



Deseń ten może być poddany różnym zmianom, ale po dokładniejszym przyjrzeniu się można go rozpoznać pośród zwykłych prążków. Oto różne wariacje na temat cashmere stripes (zdjęcie można powiększyć klikając na nie):





Oprócz cashmere stripes występują również inne inne spodnie sztuczkowe w paski lub prążki. Są nieco mniej formalne, ale raczej nieznacznie. Oto kilka przykładów:




b) w kratkę.




Ta wersja jest mniej formalna, ale o wiele rzadziej spotykana i o wiele, wiele, wiele bardziej różnorodna. Średnio nadaje się na śluby, ale gdy jesteśmy w charakterze gości, jest dopuszczalna, natomiast na pozostałe okazje jest nawet idealna. Oto kilka z wielu przykładów sztuczkowych spodni w kratkę:




Proszę zauważyć dwie rzeczy - po pierwsze: spodnie w kratkę były częściej używane w strojach z XIX w. (to temat na osobny wpis). Po drugie: z tej niewielkiej próbki ilustracji można wywnioskować, że w wieku XX były one używane częściej do mniej formalnych strollerów niż żakietów (to logiczne, biorąc pod uwagę mniejszą formalność spodni w kratkę).

c) w inne wzory:



To najmniej formalna grupa spodni odpowiednich do żakietu i strollera. Najbardziej odpowiednie są na okazje jak wyścigi konne, herbatki u brytyjskich parów itp. Poniżej przykłady: pepita, jodełka oraz flanela (z daleka wygląda na gładką, z bliska jednak ma całkiem ciekawą fakturę - nie jest to mimo to de facto wzór):








To już wszystko, co mam  do powiedzenia na temat spodni sztuczkowych. Jak zawsze jednak staram się uzupełnić tekst o wiadomości czy ilustracje, których można zażądać w komentarzach. ;)

Pozdrawiam, Dr Kilroy

28.4.12

Buty - bardziej szczegółowo

Witam!

Po dłuższej przerwie - artykuł o tematyce ściśle strojowej. ;)

Pomyślałem, że może warto byłoby przyjrzeć się, jakie buty są odpowiednie do jakich strojów i jakie możemy zaliczyć do "formalnych", a jakie nie.

Zacznijmy od koloru buta. But formalny to but czarny. Wbrew temu, co można by pomyśleć, buty czarne pasują do wszystkiego (oczywiście "pasowanie" to subiektywna cecha, więc każdy może sądzić na ten temat, jak mu się podoba - dosłownie). Ważne jest jednak, zwłaszcza, kiedy można mieć wątpliwości co do połączenia koloru spodni z czarnych, to, co łączy wizualnie buty ze spodniami, czyli zazwyczaj skarpetki, a czasem może i getry czy cholewki trzewików. Podam kilka przykładów.

1. Do żakietu ze spodniami sztuczkowymi zakładam czarne wiedenki.

Tutaj oczywiście wszystko jest w porządku. Nie będę komentował, bo nie ma czego komentować.

2. Do granatowego garnituru zakładam czarne wiedenki.

Niektórzy sądzą, że tu wszystko nie jest w porządku i polecają buty brązowe. Ja tam im nie wierzę.
Łącznik może być w jakimkolwiek kolorze, który odpowiada naszemu zmysłowi estetycznemu.

3. Do brązowego garnituru zakładam czarne wiedenki.

O, to co bardziej kontrowersyjnego! Do garnituru brązowego z reguły zakładamy brązowe buty i każdy może to z lekkim sercem zrobić. Gdybyśmy jednak mieli kaprys i chcieli założyć buty czarne - to nic zdrożnego, chyba, że ktoś nie uznaje łączenia brązowego z czarnym (ale wówczas nie będzie miał takiego kaprysu). Połączenie to wygląda nawet, według mnie, całkiem dobrze. Co do łącznika między spodniami a butem, w tym wypadku polecam coś neutralnego - ani w kolorze brązowym, ani czarnym. Nie najgorszym wyjściem są skarpetki w słynny wzór argyle.

4. Do kremowego garnituru zakładam czarne wiedenki (bądź pantofle, biorąc pod uwagę temperaturę, która panuje w czasie, gdy zazwyczaj nosi się kremowe garnitury).

Wbrew pozorom, może coś z tego być. Trzeba tylko założyć białe skarpetki albo getry. :)

Co do innych kolorów, dość formalne są buty bordowe (np. w odcieniach burgundy lub oxblood) i całkiem dobrze wyglądają w bardziej formalnych połączeniach (co nie znaczy, że można je zakładać do strojów wieczorowych albo żakietu).
Buty brązowe najlepiej wyglądają na wsi. :)
Buty białe są raczej rzadkie, ale są dobrym, a nawet dość formalnym rozwiązaniem do strojów letnich, oczywiście w kolorach białym i kremowym. Można stosować je także do obecnie ultranietypowego smokingu letniego z czarną marynarką i białymi spodniami.
Inne barwy butów to coś wyłącznie dla wielkich miłośników kolorowego stroju. ;)

Teraz typy butów, które uznaję za formalne (z poradami na temat skarpetek):

a) trzewiki sznurowane:




Kiedy zakładamy takie bardzo ładne trzewiki, mamy do wyboru kolor cholewki. Może być ona zrobiona ze skóry, ale bardziej elegancka będzie materiałowa. Powyżej cholewki w kolorze płowobeżowym oraz szarym. Nadają się do strojów dziennych. Mogą mieć w tym wypadku zwykły lub nakładany nosek. Nie będzie błędem założenie ich do stroju wieczorowego, o ile będą wykonane z lakierowanej skóry, a ich cholewki będą skórzane lub jedwabne w kolorze czarnym (ew. białym, ale niszczy to linię wydłużającą nogi) - zalecam jednak użycie wymienianych przez dawną etykietę trzewików na guziki (patrz poniżej). Trzewiki sznurowane były używane, co wnioskuję na podstawie zdjęć, ale dawne przepisy milczą o nich.

Oto formalne trzewiki sznurowane o niestety nieformalnym pochodzeniu (wzorowane są na Chukka boots, a więc obuwiu wybitnie nieformalnym) i na dodatek nowoczesnym wyglądzie:




Zaniepokoił mnie nieco fakt, że mi się podobają, lecz dowiedziałem się, że zrobione zostały na bardzo starym kopycie - mogę się tym usprawiedliwiać. :) Mają one dość formalny wygląd, nie są jednak w żadnym razie tradycyjne czy podręcznikowo poprawne do stroju formalnego jak np. żakiet. Poleca je do niego jedynie Nicholas Antongiavanni, administrator forum Cutter & Tailor, ja jednak proponuję używać ich do mniej formalnych kombinacji.


b) trzewiki na guziki:



Tych równie ładnych trzewików tyczą się te same zasady, co poprzednich. Na drugim zdjęciu buty, które już kiedyś pokazywałem - mają białe skórzane cholewki. Takie rozwiązanie z reguły nie pojawia się w opisie butów do żakietu i nie jest zbyt powszechne, ale jest poprawne i dobrze wygląda. Nosi się je z reguły do strojów dziennych, ale były też używane do strojów wieczorowych - częściej niż trzewiki sznurowane. Wymogi ich wówczas są takie, jak wymienione wyżej odnośnie trzewików sznurowanych, z tym, że guziki powinny być wyłożone jedwabiem.

Skarpetki do trzewików z materiałową cholewką są z reguły w jej kolorze, choć praktycznie jest on dowolny, gdyż i tak tych skarpetek raczej nikt nie zobaczy.


c) wiedenki:

na początek przedstawię nie zwykłe wiedenki, a, w nawiązaniu do poprzednich podpunktów, takie:




Te nietypowe wiedenki miały pierwotnie mieć za zadanie imitację trzewików lub butów z getrami, jednak same w sobie są ładnymi i ciekawymi butami. Kolor "cholewki", a raczej jej imitacji, możemy wybrać, jak to ma miejsce w wypadku trzewików z materiałowymi cholewkami. Wszystkie z powyższych nadają się do stroju dziennego, środkowe (Pana Bowna) są także odpowiednie do stroju wieczorowego, o ile zmienimy noski na zwykłe, a nie nakładane i o ile oczywiście nie będziemy przejmować się uwagami o przerwanej linii wydłużającej nogi i odciąganiu uwagi od górnej części ciała.

Buty Pana Bowna mają zamiast sznurówek jedwabne tasiemki - dobre rozwiązanie, zwłaszcza do stroju wieczorowego.

Do takich wiedenek zakładamy raczej skarpetki w kolorze "cholewki", jako że mam wrażenie, że inny kolor wyglądałby dziwnie.




Dla zwykłych wiedenek też znajdzie się miejsce. :) Możemy je nosić zarówno do strojów dziennych, jak i wieczorowych. Do tych drugich jednak muszą być wykonane z lakierowanej skóry i mieć noski zwykłe, w przeciwieństwie do nakładanych.

Tutaj sprawa skarpetek jest o wiele bardziej złożona. Mogę jednak wspomnieć - do wiedenek do stroju dziennego formalnego nosi się skarpetki czarne lub ciemnoszare, jako że jednak nie jest to zbyt ciekawe rozwiązanie, polecam skarpetki w tonacji krawata - tj. w srebrny lub czarno-biały wzór.
Do stroju wieczorowego nosi się ściśle jedynie skarpetki czarne lub ciemnogranatowe, ja jednak dopuszczam skarpetki białe. ;) Proszę jednak pamiętać o tym, co pisałem wcześniej na temat białych elementów w tym miejscu.

Do wszystkich powyższych butów możemy nosić getry. Do stroju dziennego obowiązują kolory cytrynowy, biały, szary oraz czarny (choć tego ostatniego nie widzę poza pogrzebami). Do stroju wieczorowego nadają się jedynie białe, ale patrz wyżej - białe elementy.

d) eskarpiny:




Eskarpiny to, jak dowiedziałem się niedawno od Pana A. Granville'a, to nazwa czółenek lakierowanych z kokardami. Nosi się je bezwzględnie tylko do stroju wieczorowego. Są to najbardziej formalne z butów (z wyjątkiem butów do stroju dworskiego). Nosi się do nich skarpetki (pończochy) czarne, ale przed wojną w środowiskach artystycznych popularne były skarpetki jasne, białe (nie muszę chyba jednak przypominać, co pisałem wcześniej o białych elementach?). Nie nosimy do nich getrów.

Oto dworskie pantofle, najbardziej formalne z butów. Przypominają eskarpiny, lecz zamiast kokardek mają klamerki. Oryginalnie nie było podziału na but lewy i prawy - były jednakowe. :)



e) pantofle raczej nie są uważane za buty formalne, ale uważam, że kiedy są czarne, wykonane ze skóry i mają prosty wygląd, nie urozmaicony frędzlami i innymi dodatkami, stanowią doskonałe obuwie do stroju letniego:




Na początek, aby uniknąć nieporozumień, nie uważam, że są to buty poprawne do żakietu czy fraka! Nie nie nie. :) W tym wypadku formalności nie rozumiem dosłownie (podobnie jak w wypadku "formalnych" chukka boots), ale relatywnie. Przez strój formalny rozumiem np. garnitur letni "w moim stylu", czyli dość bardziej formalny od takich noszonych dziś. ;) Do tych butów kuriozalne byłoby noszenie getrów, natomiast możemy pokazać naszą kreatywność przez skarpetki. :) Pamiętajmy jednak o tym, co napisałem na początku - gdy nosimy jasny strój z czarnymi butami, ważny jest łącznik pomiędzy nimi, czyli w tym wypadku jedynie skarpetki. Zwróćmy uwagę, aby zmniejszały one kontrast między obuwiem, a resztą ubioru.

Mogę uzupełnić artykuł brakującymi informacjami, proszę jedynie o zażądanie ich w komentarzu. ;)

Pozdrawiam, Dr Kilroy