Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Surdut. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Surdut. Pokaż wszystkie posty

1.1.13

Klasyfikacja współczesnego klasycznego stroju męskiego

Witam!

Dziś, aby nieco usystematyzować naszą wiedzę o klasycznych strojach męskich, postanowiłem opracować klasyfikację, która opisywałaby zasady ich podziału w jak najprostszy sposób. Ten artykuł nie będzie długi, ale moim zdaniem dość przydatny.


1. Najbardziej formalnym strojem męskim, zarówno dziennym jak i wieczorowym, jest strój dworski. Dotyczą go bardzo szczegółowe zasady, różniące się w poszczególnych krajach. W tym artykule został on opisany ogólnikowo, wyłącznie w celu uświadomienia czytelników o jego istnieniu.



2. Klasyfikacja współczesnego klasycznego stroju męskiego wyróżnia trzy podstawowe poziomy formalności: formalny, półformalny oraz nieformalny. Na każdym z poziomów wyróżniamy odmianę dzienną oraz wieczorową.

a) strojem formalnym dziennym jest żakiet, a także surdut i garnitur żakietowy.


b) strojem formalnym wieczorowym jest frak. (Frak może też stanowić formę stroju dworskiego).


c) strojami półformalnymi dziennymi są stroller oraz stresemann.


d) strojem półformalnym wieczorowym jest jedna z odmian smokingu. Decydującym czynnikiem w kwalifikacji smokingu jako półformalny jest obecność kamizelki oraz koszuli frakowej.


e) strojem nieformalnym dziennym jest garnitur wizytowy (artykuł na jego temat wkrótce). Obecnie traktowany jest zazwyczaj jako ubiór całodobowy.



f) strojem nieformalnym wieczorowym jest jedna z odmian smokingu.


3. Stroje o formalności mniejszej od garnituru wizytowego lub smokingu nieformalnego zaliczamy do kategorii casual. Proponuję aby nazywać je strojami swobodnymi. Nie występuje w nich podział na odmiany dzienne i wieczorowe. Zalicza się do nich garnitury spacerowe miejskie oraz wiejskie, zestawy koordynowane oraz stroje niezawierające marynarki.





Tak prezentuje się klasyfikacja klasycznego męskiego stroju.


Pozdrawiam,
J. J. Starzomski

22.9.12

Żakiet nieformalny

Witam!

Po niedawnym, obszernym wpisie na temat formalnych strojów dziennych, przyszła pora na coś krótszego, ale, moim zdaniem, dość ciekawego - przynajmniej dla entuzjastów strojów "antycznych", którzy chcieliby je nosić jak najczęściej. :)

Już jakiś czas temu moją uwagę przyciągnęły stroje dziewiętnastowieczne. Już pod koniec XVIII wieku pojawiła się moda na solidaryzowanie z sankiulotami, z której to powodu porzucono habity (świeckie :) ) i szustokory, zamieniając je na prostsze ubiory nawiązujące do strojów francuskich wieśniaków oraz amerykańskich rewolucjonistów. Na początku ubrania te były mocno przerysowane i nadawały panom wygląd, bądź co bądź, pajaców. :) Potem jednak, mniej więcej w połowie XIX wieku, poprzez stopniowe ulepszenia owe stroje zaczęły coraz bardziej przypominać dzisiejsze stroje formalne. W Wielkiej Brytanii panowała Królowa Wiktoria i za jej czasów ukształtował się bardziej solenny strój brytyjski, na kontynencie zaś powszechne były ubrania o mniej poważnych kolorach i wzorach. Najczęstszymi marynarkami były fraki oraz różnego rodzaju surduty.

Tak więc dzisiejsi miłośnicy formalności chcieliby zapewne, pomimo wszystkich zalet marynarek bez odciętych połów, aby nadal fraki czy surduty były tak powszechne, jak w drugiej połowie XIX wieku. Sam też zastanawiałem się na tą kwestią i przy okazji odkrywania historii żakietów wpadłem na pomysł zastosowania jego jako elementu stroju nieformalnego, tj. codziennego.

Mój pomysł dotyczy głównie marynarki. Chodziło mi o to, aby nie odróżniała się zbytnio dla niewprawnego oka od zwykłej marynarki "garniturowej", ale równocześnie była zgodna z historią stroju. Problem ten rozwiązałem poprzez krótką marynarkę żakietową. Gdy żakiet był jeszcze strojem nieformalnym, takie marynarki były używane dość często. Długość może się różnić, ale generalnie chodzi o to, aby nie była taka, jak standardowe żakiety formalne (do kolan), ale nieco dłuższa niż marynarki nieformalne. Poniżej przedstawiona jest, moim zdaniem, idealna długość.



Jeśli chodzi o kolory, musimy wziąć pod uwagę to, że żakiet, bądź co bądź, jest bardziej formalny od zwykłej marynarki. Odpowiednie będą więc takie kolory, jak czarny, różne odcienie szarego i granatowy. Wzory są raczej niepoprawne, ale trzeba powiedzieć, że garnitury żakietowe, najczęściej w kratkę, były stosowane pod koniec XIX wieku.

Zapięciem, a konkretnie liczbą guzików większą od jednego lub zapięciem dwurzędowym możemy jeszcze bardziej upodobnić żakiet do marynarki nieformalnej. Będzie to także dość adekwatne historyczne, gdyż owe krótkie żakiety z końca XIX wieku miały często trzy guziki. Poniżej dwurzędowy żakiet o krótkiej długości.



Pozostałe detale są takie same, jak w wypadku żakietów formalnych.

Mniej narzucającym się mi pomysłem jest krótsza marynarka surdutowa. Jest mniej podobna do zwykłej, "garniturowej" marynarki niż krótki żakiet, ale także wygląda dobrze.





Spodnie do zestawu mogą być standardowo sztuczkowe. Ciekawe jednak byłoby także zaczerpnięcie inspiracji z kontynentalnych strojów dziewiętnastowiecznych i użycie także innych kontrastujących spodni w zestawie.











Można także użyć spodni w tym samym kolorze, co marynarka i uzyskamy garnitur żakietowy. Takie zestawy były spotykane, ale nie aż tak częste, jak zestawienia ciemnej marynarki i jaśniejszych spodni.

W kamizelkach jest jeszcze większa różnorodność - możemy używać nie tylko standardowych kamizelek żakietowych, ale też mniej konwencjonalnych. Poniżej przykłady, które mi się spodobały.





Kamizelki dziewiętnastowieczne miały znacznie niższe wycięcie niż dzisiejsze - przypominały raczej te, których używamy dziś jako wieczorowe. Warto to uwzględnić.

Frakowa koszula jest odpowiednia.

Krawaty w obecnej postaci wówczas jeszcze się nie wykształciły. Używane były wówczas zwykłe jedwabne chustki, wiązane zazwyczaj w sposoby, z których wykształciły się muszki i plastrony. Jeśli więc chcemy stosować współczesne krawaty, tylko te dwa rodzaje tradycyjnie są odpowiednie. Jeśli jednak mamy wysoko zapinaną kamizelkę i liczymy się z pewnym eklektyzmem tego wyjścia, zwykły długi krawat będzie jak najbardziej w porządku.

Trzewiki są poprawnym obuwiem, ale nie wykluczałbym całkowicie wiedenek, zwłaszcza w połączeniu z getrami.

Z tego co wiem, w dziewiętnastym wieku używano głównie ciemnych skarpetek, ale jeśli rzeczywiście chcemy być aż tak zgodni z ówczesnymi kanonami, to nie powinno być ich widać. ;)

Wszystkie inne akcesoria objęte są zasadami współczesnego stroju formalnego dziennego. Na osobną wzmiankę zasługuje jednak kapelusz. Czy bardziej odpowiedni będzie cylinder, czy może homburg/latem kanotier? Osobiście, choć bardzo lubię cylindry, opowiadam się za tą drugą opcją. Cała koncepcja nieformalnego żakietu polega na tym, by nie odróżniał się on prawidłowych garniturów/zestawów koordynowanych, zaś cylinder psułby ten efekt. Oczywiście uważam, że jest on poprawny, ale nie na co dzień, lecz na bardziej odświętne okazje.


Pozostał jeszcze jeden aspekt - kiedy nosimy taki nieformalny żakiet za dnia, w co przebrać się wieczorem?

Jeśli chcemy zachować jako tako formalność stroju, istnieją dwa wyjścia - założyć frak bądź użyć zmodyfikowanego żakietu. To pierwsze wyjście jest raczej niewygodne, chociażby dlatego, że do fraka wymagane jest okrycie wierzchnie, a także dlatego, że nie możemy zmniejszyć jego formalności poprzez skrócenie połów. Dlatego w takim wypadku pomyślałem na temat wieczorowej wersji żakietu. Znalazłem nawet jedną ilustrację - to karykatura, więc możliwe, że nie jest ona dowodem, że noszono takie ubiory, ale na pewno przedstawia ona ten strój tak, jak go sobie wyobrażam.



Taki strój w zasadzie powinniśmy traktować jako frak lub smoking (o formalności bardziej tego drugiego), ale z różnicą w kroju marynarki.

Mam nadzieję, że ten wpis kogoś zaciekawi. :) Gdyby było jeszcze coś, o co mógłbym go uzupełnić, bardzo proszę o informację. ;)

Pozdrawiam, Dr Kilroy

PS Dodana wzmianka o kapeluszach.

30.8.12

Strój formalny dzienny

Witam!

Żeby nadrobić w jakiś sposób okres wakacyjnej stagnacji, dziś zaprezentuję kolejny obszerny wpis - tym razem w tematyce ubraniowej, a mianowicie traktujący o stroju formalnym dziennym.

1. Strój formalny dzienny można nosić od początku dnia aż do zachodu słońca lub godziny 18, zależnie od tego, które nadejdzie pierwsze. Im wcześniejsza pora, tym lepiej - stroje formalne dzienne najlepiej czują się przed południem. :)
Są także źródła, które mówią, że noszenie tych ubiorów (gdy jeszcze nie były uważane za formalne) wieczorem w kontynentalnej Europie było praktykowane. W Belgii do dziś są dopuszczalne na śluby wieczorne.
Podobna sytuacja miała miejsce w Ameryce; niedzielne wieczory były uważane za niewystarczająco formalne, aby nosić w ich trakcie frak, dlatego zamiast niego używano stroju dziennego.
Oczywiście według uniwersalnej etykiety najlepiej używać ubiorów dziennych i wieczorowych zgodnie z nazwą, ale przytaczam tę informację np. dla tych, którzy są przeciwni noszeniu strojów wieczorowych w kościele (na ten temat być może napiszę osobny artykuł).


2. Występują trzy odmiany stroju formalnego dziennego, każda o nieco innym stopniu formalności:

a) surdut:



Jest to najbardziej oficjalna z odmian i tylko ona prawdziwie dorównuje w formalności frakowi. Uwaga - dotyczy to wyłącznie wersji dwurzędowej, zwanej po angielsku Prince Albert coat.

b) żakiet:



Dzisiejszy standard dziennego stroju formalnego.

c) garnitur żakietowy:



Nieco mniej formalna wersja żakietu, używana niekiedy jako jego wersja letnia.


3. Elementy formalnego stroju dziennego (surduta oraz żakietu - na temat garnituru żakietowego osobny punkt na końcu artykułu):

a) marynarka. Występują dwa rodzaje kroju - surdut oraz żakiet. Zajmijmy się najpierw tym pierwszym.

Surdut jest to wełniana marynarka o długości do kolan ze szwem w talii, nadającym jej kształt klepsydry na tyle, na ile pozwala figura noszącego. ;) Nie jest to przedłużona marynarka nieformalna. Może występować w trzech kolorach:

- czarnym - jest to najbardziej klasyczna i odpowiednia wersja.
- ciemnoszarym - pojawiła się w późnej epoce wiktoriańskiej; mało popularna.
- ciemnogranatowym - jw.

Pozostałe zasady:

- surdut musi być dwurzędowy. Jednorzędowe surduty także występowały i są odpowiednie do formalnego stroju dziennego, ale mają taką samą formalność jak żakiety.
- klapy surduta powinny być wyłożone satyną lub matowym jedwabiem. Najbardziej poprawnie historycznie jest wyłożenie do butonierki, czyli do połowy, z pozostawieniem wełnianych brzegów - w czasach, gdy surduty były popularne, ta metoda zawsze była stosowana. Dziś jednak nie będzie błędem standardowe wyłożenie całkowite. Kształt zamknięty wyłogów jest odpowiedni.
- surdut musi mieć pojedynczy szlic.
- surdut nie powinien mieć kieszeni zewnętrznych. Dopuszczalna jest brustasza, ale to wynalazek z końca epoki wiktoriańskiej. Poniżej Oscar Wilde w surducie z brustaszą i poszetką:



- guziki surduta były zazwyczaj pokryte jedwabiem, jak w wypadku strojów wieczorowych. Popularne były też materiałowe guziki z tkanym wzorem:



Dziś nie byłyby błędem także zwykłe guziki rogowe. Liczba guzików przednich nie jest dokładnie ustalona - najczęściej było ich od ośmiu do czterech. Oprócz tego na miejscu powinny być także dwa guziki z tyłu, nad szlicem oraz guziki na rękawach. Prawidłowa ich liczba to cztery na każdym rękawie, ale inne konfiguracje także były stosowane i nie będą błędem.
- rzadkim, ale dość eleganckim detalem jest jedwabna lamówka na brzegach marynarki i klap.

Jeśli chodzi o surdut jednorzędowy, zasady są podobne, z następującymi wyjątkami:

- klapy nie muszą być wyłożone ozdobnym materiałem; odpowiednie są też klapy otwarte,
- brustasza z uwagi na mniejszą formalność jest bardziej dopuszczalna,
- najczęstsza liczba guzików to cztery.

Poniżej przykład surduta jednorzędowego:



Żakiet to również wełniana marynarka o długości do kolan odcięta w pasie, ale z połami zaokrąglonymi, nie prostymi, jak w wypadku surduta. Pochodzi on od surduta jednorzędowego, który zaadaptowano do jazdy konnej i obydwa stroje mają ten sam poziom formalności. Zazwyczaj występuje w dwóch kolorach:

- czarnym,
- ciemnoszarym.

Poniżej odpowiedni odcień szarości używany do formalnych strojów dziennych:



Nie są nieodpowiednie żakiety w kolorze granatowym, ale nie zaliczają się one do standardu.



Pozostałe zasady:

- żakiet może być zarówno jedno- jak i dwurzędowy. Ta pierwsza wersja jest jednak wielce bardziej popularna od drugiej. Nie zmienia to faktu poprawności obu wariantów, lecz niestety żakiety dwurzędowe nie należą do standardu.



- klapy żakietu mogą być zamknięte lub otwarte. Pierwsza wersja jest bardziej formalna i akceptowana. Wzorem surduta, mogą być one wyłożone jedwabiem, ale nie jest to dziś często spotykane.



- podobnie jak surdut, żakiet powinien mieć pojedynczy szlic.
- w dzisiejszych żakietach obecność brustaszy jest standardowa, ale nie obowiązkowa. Nie występuje ona w starszych marynarkach.
- guziki żakietu są zazwyczaj wykonane z rogu, ale materiałowe, pokryte jedwabiem, jak do surduta, także nie są nieodpowiednie. Najczęściej występują żakiety z jednym guzikiem. Można zamiast niego zastosować także zapięcie na styk, czyli wykorzystujące łańcuszek lub nitkę z guzikami na obydwu końcach:






Niekiedy można spotkać żakiet z dwoma guzikami, najczęściej blisko położonymi. Najlepiej zapiąć obydwa. Poniżej przykład (a nawet dwa :) ).



Gdy mamy do czynienia z żakietem na trzy guziki - pozostałością po surducie jednorzędowym - należy zapiąć guzik najwyższy.





Żakiety dwurzędowe mają najczęściej cztery guziki. Dwa guziki powinny znajdować się z tyłu, nad szlicem. Standardowe są po cztery guziki na rękawach, ale inne liczby, spotykane w czasach, gdy żakiet nie był jeszcze ubiorem formalnym, nie są niepoprawne.
- podobnie jak w wypadku surduta, ozdobna lamówka na brzegach klap i marynarki to ciekawy szczegół.





b) sztuczkowe spodnie - pisałem już o nich dość szczegółowo we wpisie poświęconym wyłącznie im. Skupiłem się jednak na wzorach, a nie na ich kroju; nie jest to jednak temat obszerny. Głównie chodzi o wysoki stan i noszenie na szelkach oraz brak mankietów. Ten ostatni punkt nie jest jednak aż taki zobowiązujący - sztuczkowe spodnie z mankietami wcale nie były niespotykane, zwłaszcza wykonane z materiałów o mniej formalnych wzorach. Tradycyjnie jednak mankiety nie powinny być obecne (zwłaszcza, gdy mówimy o surducie). Innym tradycyjnym elementem są zakładki, jednak ich wybór jest kwestią smaku, nie zasad. Nie sądzę, aby można było jeszcze coś dodać (a jeśli ktoś sądzi inaczej, proszę powiadomić mnie o tym w komentarzu ;) ).

c) kamizelka - jak zazwyczaj, przy tym elemencie stroju mamy dużo do wyboru. :)

Odpowiednie materiały na kamizelkę do dziennego stroju formalnego to wełna, len, bawełna, jedwab oraz kaszmir.

Krój może różnić się znacznie. Kamizelki do strojów dziennych zazwyczaj są zapinane wyżej niż kamizelki wieczorowe, ale w drugiej połowie dziewiętnastego wieku były często zapinane nisko podobnie jak dzisiejsze modele wieczorowe. Poniżej przykład.



Pamiętajmy jednak, że taki krój nie nadaje się do długich krawatów, a jedynie do muszek.
Zapięcie może być jedno- lub dwurzędowe. To drugie jest mniej formalne, lecz bardziej popularne (w każdym razie wśród dobrze ubranego towarzystwa) z powodu swej niecodzienności. Standardowa liczba guzików dla modelu jednorzędowego to pięć lub sześć, a dla dwurzędowego - sześć lub osiem. Osobiście zachęcam także do mniej popularnej konfiguracji z czterema, dziesięcioma, a także pięcioma guzikami (dwie pary na górze i pojedynczy na dole). Przykład takiego ostatniego modelu poniżej, nr 440:



Kamizelki do dziennego stroju formalnego (zwłaszcza dwurzędowe) bardzo często mają klapy - zazwyczaj o fasonie zamkniętym lub szalowym.
Wycięcie kamizelki dziennej jest właściwie zawsze V-kształtne, ale inne kształty nie byłyby chyba błędem. :)
Dół kamizelki ma zazwyczaj wykończenie w dwa szpice lub lekko zaokrąglone (w wypadku dwurzędowych), ale istnieje także wykończenie w jeden szpic, tak jak poniżej.



Wszystkie wersje są odpowiednie do obydwu rodzaju zapięcia.
Kamizelka dzienna powinna mieć cztery kieszenie, dwie górne i dwie dolne, ale dziś tylko dwie dolne to standard.
Odpowiednie są zarówno kamizelki zwykłe, jak i bez pleców (i tak nie powinniśmy zdejmować marynarki). Zamiast zwyczajnego modelu bez pleców, który utrzymują tylko dwa paski, proponuję użyć modelu standardowego, takiego, jak z plecami, lecz z wyciętym dużym otworem - wówczas odczucie temperatury nie będzie się różnić, a kamizelka będzie lepiej się układać.
Detale zwiększające ozdobność kamizelki to jedwabna lamówka na brzegach, taka jak w wypadku marynarki (stosowana raczej tylko wówczas, gdy kamizelka jest czarna), oraz wypustka (slipped waistcoat) - wąski pasek jasnego materiału, wystający nieco poza górną krawędź właściwej kamizelki. Poniżej Książę Karol w kamizelce z zarówno lamówką, jak i wypustką.



Jeśli chodzi o kolory kamizelki:
- najbardziej formalny jest kolor czarny. Nie jest to jednak formalność świąteczna, a oficjalna, państwowo-biznesowa. Jest to odpowiedni kolor nie tyle na śluby, co na uroczystości państwowe (i rzecz jasna pogrzeby). Często używa się go do surduta. Materiał czarnej kamizelki powinna stanowić wełna - ta sama, z której uszyta została marynarka. Poniżej czarna kamizelka dwurzędowa z zamkniętymi klapami oraz czarna kamizelka jednorzędowa bez klap.





Żakiet w połączeniu z czarną kamizelką możemy zobaczyć na zdjęciu Księcia Karola przy punkcie na temat lamówki oraz wypustki.
Podobne zasady dotyczą kamizelki ciemnoszarej, ale powinno się jej używać wyłącznie do ciemnoszarej marynarki.
- najbardziej za to popularny do stroju ślubnego jest kolor jasnoszary. Stał się już jednak nieco cliché, dlatego nie polecam go (ale oczywiście nie jest błędny :) ). Poniżej jasnoszara dwurzędowa kamizelka z klapami szalowymi oraz żakiet z jasnoszarą kamizelką :





- pozostały "normalny" kolor kamizelki do dziennego stroju formalnego to płowy (żółtawobeżowy). Podobne kolory to np. piaskowy, beżowy czy biszkoptowy. To są kolory, które polecam, ponieważ nie zaliczają się jeszcze do nietypowych, a nie są aż takie pospolite. Uzupełniają też zimną kolorystykę stroju ciepłym akcentem. Poniżej jednorzędowa kamizelka beżowa z klapami otwartymi, dwurzędowa kamizelka biszkoptowa z klapami zamkniętymi oraz dwa żakiety z kamizelkami płowymi:









- mało popularnymi, ale poprawnymi i dość atrakcyjnymi kolorami są kremowy i biały. Rozjaśniają one zestaw. Poniżej przykład jedwabnej, haftowanej, dziewiętnastowiecznej kamizelki w kolorze kremowym oraz żakiet z białą kamizelką.





- pozostają także bardzo rzadkie kamizelki w innych, pastelowych kolorach. Ja upodobałem sobie lawendowy, ale odpowiednie byłby także jasnoniebieski, jasnozielony, czerwonawy, różowy, itp. Poniżej kamizelka w kolorze jasnoniebieskim oraz żakiet z lawendową kamizelką:





d) koszula - można tu wyróżnić dwa typy.

Pierwszy z nich jest bardziej formalny i jako jedyny odpowiedni do surduta:

- kołnierzyk powinien być odczepiany, sztywny, biały, stojący, w fasonie cesarskim (preferowany do surduta), frakowym, motylkowym bądź HRH (nieodpowiednim jednak do surduta).









- gors koszuli nie musi być sztywny, ale to ciekawy akcent, zwłaszcza, jeśli duża jego część jest widoczna. Guziki jubilerskie są oczywiście obowiązkowe do takiej wersji; można ich jednak użyć także w jednym wypadku, gdy gors nie jest sztywny - wówczas, gdy nosimy muszkę i guziki nie są ukryte.
- mankiety powinny być białe, pojedyncze, krochmalone, zapinane na spinki, zrobione z tego materiału, co gors.
- najodpowiedniejszy kolor (i jedyny poprawny do koszuli ze sztywnym gorsem) to biały, jednak niebieski także może zostać użyty (poza surdutem). Odpowiednie są także delikatne niebieskie paski na białej koszuli. Poniżej przykłady - koszula jasnoniebieska w białe paski oraz niebieska, obie z kołnierzykami frakowymi.





Jest to więc w zasadzie koszula frakowa, lecz z nieobowiązkowym sztywnym gorsem, guzikami jubilerskimi i białym kolorem (choć wykorzystanie tego ostatniego rozluźnienia reguł jest bardzo rzadko spotykane).

Nie ma zasad precyzujących właściwości guzików jubilerskich i spinek do mankietów - powinny one jednak być skromne, niezwracające na siebie uwagi.

Drugi typ jest bardziej powszechny, ale mniej formalny:

- kołnierzyk powinien być biały, wykładany (w fasonie rozwartym), teoretycznie sztywny i odczepiany, ale dziś przeważają przyszyte.
- mankiety są podwójne, zapinane na spinki. Mogą być białe lub w kolorze reszty koszuli.
- jeśli chodzi o kolory - biały jest poprawny, ale nie jako jedyny. :) Najczęściej używa się tzw. koszuli winchester - z białym kołnierzykiem i czasem mankietami oraz kolorową resztą. Istnieje bardzo dużo prawidłowych barw koszul, ale dla przykładu wymienię kilka z nich: niebieski, różowy, łososiowy, brzoskwiniowy, żółty, a nawet zielony. Odpowiednie są także różnego rodzaju wzory, zwłaszcza paski. Poniżej kilka przykładów.













(Na trzech ostatnich ilustracjach przedstawione są strollery, ale nie ma to znaczenia - proszę się skupić na koszuli :) ).






e) krawat - poprawne są w sumie trzy typy - plastron, długi krawat oraz muszka. Poniżej po przykładzie.







Długi krawat jednak nie nadaje się do surduta. Jeśli chodzi o dopasowanie do koszuli - krawat średnio pasuje do pierwszego rodzaju, a plastron do drugiego (choć obie konfiguracje były stosowane, a więc nie są niepoprawne; poniżej przykłady).









Muszka pasuje do obydwu typów koszul. Kolorystyka krawatów jest dowolna, ale najbardziej formalne i odpowiednie, szczególnie na śluby, są krawaty srebrne bądź czarno-białe, w drobne wzory.

f) buty - powinny być przede wszystkim czarne. Dziś skóra lakierowana nie jest powszechnie stosowana, ale nie jest nieodpowiednia - takich butów używano do lat 30. Występują zasadniczo trzy rodzaje:

- trzewiki sznurowane. Zazwyczaj mają jasne cholewki wykonane z zamszu lub np. lnu w kolorze szarym, płowym lub beżowym (mnie podobają się białe, ale są one raczej rzadko spotykane), ale skórzane także są spotykane i dopuszczalne. W zasadzie prawie zawsze mają doszyte noski (mogą być z ażurem), ale zwykłe również nie są błędem. Przykłady (pierwszy z cholewkami skórzanymi):













- trzewiki na guziki. Dotyczą ich te same zasady, co trzewików sznurowanych.











- wiedenki. Nie są poprawne do surduta. Jeśli chodzi o noski, patrz trzewiki sznurowane. Ciekawą wariację stanowią wiedenki z imitacją materiałowej, kontrastującej cholewki, które pokazywałem w ostatnim wpisie na temat butów. Poniżej kilka przykładów zarówno zwykłych, jak i imitujących trzewiki wiedenek.

















g) skarpetki. Powinny być zrobione z jedwabiu, kaszmiru lub delikatnej bawełny. Rozważmy trzy sytuacje:

- gdy zakładamy zwykłe wiedenki, skarpetki powinny być skromne, niezwracające na siebie uwagi. Zazwyczaj polecane są czarne, szare lub o srebrnym odcieniu, z możliwym delikatnym wzorem.

- gdy nosimy wiedenki z imitacją cholewki, należy założyć skarpetki w kolorze tejże imitacji. W połączeniu z innym kolorem, efekt byłby zakłócony.

- gdy zakładamy trzewiki, teoretycznie skarpetki powinny być w kolorze cholewki, ale w rzeczywistości nie ma to znaczenia, gdyż i tak nie będą widoczne.

h) płaszcz - dziś najbardziej popularny jest chesterfield, ale także takie płaszcze jak płaszcz surdutowy (jedyny poprawny do surduta), paletot czy padok również są odpowiednie. Poprawne są ciemne kolory, jak czarny, granatowy lub ciemnoszary. Tutaj można znaleźć mój główny artykuł na temat płaszczy.

i) kapelusz - jedyny odpowiedni kapelusz do formalnego stroju dziennego to cylinder (nieskładany). Występują w zasadzie dwa jego rodzaje - czarny, z jedwabnego pluszu oraz szary, filcowy (poniżej przykłady).





Preferowany jest pierwszy rodzaj, zaś drugi stanowi raczej substytut. Obydwa stoją jednak na równi, jeśli chodzi o wyścigi konne - powiedziałbym nawet, że szary jest bardziej tradycyjny. Poniżej ilustracja przedstawiająca wyścigi Royal Ascot - proszę zwrócić uwagę, że wszystkie cylindry są szare. :)



Na początku ona także były wykonywane z jedwabnego pluszu, lecz dziś takie egzemplarze są niezwykle rzadkie. Poniżej zaś równie rzadkie zdjęcie owego okazu.




Dziś popularnym zamiennikiem cylindra z jedwabnego pluszu (zwłaszcza przy dużych rozmiarach) jest cylinder futrzany (nie filcowy!), zwany fur melusine top hat. Jest zazwyczaj tańszy od najbardziej prawidłowego cylindra, ale także mniej błyszczący. Można go jednak tak wypolerować, by nie różnił się wiele od jedwabnego odpowiednika.



j) poszetka. Powinna być biała, lniana, lecz dopuszczalne są też batystowe czy jedwabne. Sposób składania nie jest przepisany.

k) kwiatek do butonierki. Żaden kwiat nie jest właściwie specyfikowany, ale najpopularniejsze i najbardziej konwencjonalne są goździki - białe i czerwone. Nie bójmy się jednak używać innych. ;) Na ślubach z reguły używa się kwiatu z bukietu panny młodej.

l) rękawiczki - najczęściej używa się szarych zamszowych, cytrynowych irchowych (moje ulubione :) ) oraz białych lub płowych z koziej skóry. Tradycyjnie dopasowuje się je do koloru kamizelki, choć oczywiście nie jest to obowiązkowe (cytrynowe rękawiczki pasują do każdego koloru).

m) zegarek - powinien on być kieszonkowy, w tym samym kolorze, co spinki do mankietów i inna biżuteria. Najlepiej nosić go na dewizce, również pasującej kolorystycznie. Poniżej przykład bardzo formalnego zegarka kieszonkowego.



Ujmując sprawę prosto, jednostronne dewizki są noszone do kamizelek dwurzędowych, a dwustronne do kamizelek jednorzędowych. Nie będzie jednak błędem założenie jednostronnej dewizki do jednorzędowej kamizelki. Sprawa komplikuje się nieco w odwrotnej sytuacji - dwustronna dewizka przypięta niesymetrycznie do dwurzędowej kamizelki będzie wyglądała niezgrabnie, więc jeśli chcemy połączyć te dwa elementy, kamizelka powinna mieć specjalny otwór do przymocowania łańcuszka pomiędzy dwoma rzędami guzików (przykład można zobaczyć na zdjęciu niebieskiej kamizelki w odpowiednim punkcie).

n) getry - są one dziś rzadkim dodatkiem, gdyż uważa się je za przestarzałe. Natomiast ja uważam, że przede wszystkim wyglądają one estetycznie. :) Nosi się je przede wszystkim do wiedenek, ale wydaje mi się, że można je także założyć je do trzewików, jeśli zależy nam na efekcie. ;) Powinny być wykonane z lnu, ale w czasie chłodniejszych miesięcy także filcowe są dopuszczalne. Najczęściej spotykane są białe i szare, ale poprawne są także cytrynowe, płowe oraz czarne. Ważne, aby były we właściwym rozmiarze - za małe lub za duże będą wyglądały śmiesznie. Poniżej kilka przykładów żakietów noszonych z getrami.











o) szalik - nosi się go tylko do płaszcza, nie dla ozdoby, ale dla ochrony przed zimnem i wiatrem. Najodpowiedniejszy jest szalik biały lub szary, jedwabny.

p) laska - kolejny nieczęsty, ale bardzo pasujący do stroju dodatek. ;) Powinna być wykonana z drewna, bez ozdób. Można też ją zastąpić ciemnym parasolem z drewnianą rączką.


4. Garnitur żakietowy to formalny strój dzienny, na który składają się żakiet, spodnie i kamizelka w tym samym kolorze oraz zwykłe dodatki. Uważany jest za nieco mniej formalny od zwykłego żakietu. Pan młody może założyć go na ślub, ale wówczas pozostali mężczyźni powinni użyć żakietów, nie garniturów żakietowych. Występować może tradycyjnie w trzech kolorach:

- jasnoszarym - to najbardziej popularna wersja.



- ciemnoszarym.



- czarnym - wyłącznie na pogrzeby i w czasie żałoby.

Różnice między dodatkami do garnituru żakietowego a akcesoriami żakietowymi:

a) kamizelka - tradycyjnie nie powinna mieć ona innego koloru niż ten, w którym są marynarka i spodnie. Myślę jednak, że nie jest to aż tak ważna reguła. Udaje się ją złamać w efektywny sposób Księciu Filipowi (który swoją drogą ma na sobie dość rzadki garnitur żakietowy w nieco ciemniejszym odcieniu, niż zwyczajnym - może wpływa to pozytywnie na efekt zastosowania owej kontrastującej kamizelki):



b) koszula - bardziej odpowiednia będzie koszula drugiego typu, mniej formalna, z kołnierzykiem wykładanym. Koszula frakowa nie jest niepoprawna, ale mniej odpowiada charakterowi stroju.

c) krawat - z tego samego powodu co powyżej, plastron nie powinien być używany do garnituru żakietowego.

d) kapelusz - w tym wypadku powiedziałbym, że cylinder szary, filcowy nie jest mniej odpowiedni niż czarny z jedwabnego pluszu, gdyż dobrze koordynuje się z jasnoszarym kolorem garnituru żakietowego. Oba kapelusze wyglądają jednak dobrze.






Można spotkać także garnitury surdutowe, tj. zestawy składające się z surduta, spodni i kamizelki z tego samego materiału. Nie różni się on wiele od garnituru żakietowego, ale koszula frakowa i plastron są do niego bardziej odpowiednie.




To by było na tyle. :) Ten wpis był tworzony w dość niesprzyjających warunkach, więc niewykluczone, że coś przeoczyłem i wymaga on uzupełnienia. W takim wypadku proszę o informację w komentarzu.

(Ilustracje z odpowiednim znakiem pochodzą z Morning Dress Guide).

Pozdrawiam, Dr Kilroy

PS Tak się z resztą składa, że to dokładnie dziś wypada druga rocznica założenia mojego edukacyjno-opiniotwórczego bloga. Chciałbym z tej okazji podziękować tym, którym, podobnie jak mnie, bliskie są tematy najdoskonalszego, co mężczyzna może na siebie włożyć. :)